On 1 Dec 00, at 10:03, Darkac napisal(a):
> Wczoraj bylo z Bieluszkiem bardzo xle. Zrobilo sie z nim to samo
> co z Czarnuszkiem. Stracil apetyt a brzuszek napecznial mu jak
> balon. Zaczelismy poic go herbatka "Plantex" jaka niemowlaki
> dostaja na wzdecia i kolki, ale Bieluszek tak sie bronil ze nic
> nie wypil. Weterynarz powiedzial ze dawac mu do picia wywar z
> koperku, masowac brzuszek i stosowac na niego cieple oklady. Ale
> nie daje duzej nadziei.
Ratowaliscie Bieluszka naprawde fachowo - szczegolnie istotne
bylo zmuszanie go automasazu czyli ruchu. Jak Pimpek kiedys
mial zatwardzenie to lekarz tez zalecal masaz i zmuszanie do
intensywnych spacerow. I pomoglo...
> Nie wiemy co bylo przyczyna tego kryzysu. Co prawda trzy dni
> wczesniej zaczelismy oprocz mleka podawac mu jabluszko ktore
> zjadal w ilosci mniej wiecej 1/2 cm3 oraz platki owsiane ktorych
> zjadal okolo 10 - 15 sztuk na posilek.
> Ale przez dwa dni nie bylo zlych oznak.
> Darek i Beatka
Moim zdaniem to reakcja po zjedzeniu jablka - jakby nie bylo jest
to slodki, swietnie fermentujacy owoc (doskonale jest wino z
jablek) i nic dziwnego, ze zaczal reagowac w brzuszku Bieluszka.
I wiem to z doswiadczenia, bo Pimpek bardzo lubi jablka i ostatnio
juz dwa razy mial bardzo miekkie bobki, wlasnie po zjedzeniu
jablka.
A jest to w koncu stary, doswiadczony i ostrozny krolik - jak
zabiera sie za jedzenie zielonego to zawsze przegryzie
sucharkiem lub sianem, tak profilaktycznie broni sie przed
biegunka. Podobnie reaguje na zjedzenie marchwi czy nieco
wiekszej ilosci lisci kalafiora czy kalarepy.
Poza tym, mam wrazenie ze o tej porze roku krolicze zoladki nie
bardzo toleruja zielona pasze - byc moze natura przestawia ich
prace na pokarm zimowy tzn. siano, kawalki kory, korzonki itp.
Dlatego proponuje nie dawac Bieluszkowi nic zielonego, no moze
w mikroskopijnych ilosciach - platki owsiane, owies, granulaty to
powinno mu narazie wystarczyc, tym bardziej ze dalej powinien
chyba byc karmiony mlekiem.
I dalej polecam wierzbe (nawet z uschnietymi lisciami) - na pewno
dziala przeciwbiegunkowo (Pimpek po tej historii z jablkiem
blyskawicznie rozprawil sie z ogromna galazka), a podobno
zawiera swego rodzaju antybiotyk. W kazdym razie nigdy Pimpek
nie mial po niej zadnych sensacji.
Pozdrawiam
Mirek i Pimpek
--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.rec.zwierzaki
http://niusy.onet.pl/pl.rec.zwierzaki
|