> Odmiany to w naszym kochanym jezyku tragedia. W Swietokrzyskim jest
> miejscowosc o nazwie Wloszczowa. Nie wiem dlaczego wszyscy polonisci
> swiata uparli sie jakis czas temu, ze powinno sie mowic we Wloszczowej,
> zamiast utartego we Wloszczowie (twierdza, ze taka odmiana wskazywalaby,
> ze miasto tak naprawde nazywa sie Wloszczow - rodzaj meski), a przeciez
> nikt nie mowi, ze byl w Warszawej, czy Cestochowej, a nie ma u nas
> miast o nazwach Warszaw i Czestochow.
To wynika z zaklasyfikowania nazwy. Jesli nazwa miejscowosci jest
rzeczownikiem (wiekszosc nazw), to odmienia sie jak rzeczowniki. Jesli jest
przymiotnikiem (np Biala), to odmienia sie jak przymiotniki. Zwroc uwage,
jak odmienia sie Zakopane (jakie), Zakopanego (jakiego) itd. Wloszczowa
zostala sklasyfikowana jako przymiotnik. Pretensji prosze nie kierowac do
mnie. Ja tez uwazam, ze jezyk polski jest w wielu wypadkach nonsensowny.
Niestety, zaden jezyk naturalny nie jest wolny od niespojnosci i nonsensow.
Super logicznym jest jezyk Esperanto, ale niestety nie przyjal sie.
---------------------------
- Jasiu jak sie mowi: oczami czy oczyma?
- Jezykiem, pse pana.
Maciek
|