Witam :)
Pamietnego dnia Fri, 13 Jun 2003 21:11:21 +0200, "APLIKACJA"
wystukal/a zlowieszcze slowa:
>1. Co nalezy podac kotu po ukaszeniu osy w okolice pyska??? Reakcja
>alergiczna wystapila po ukaszeniu w lape (duza opuchlizna ktora dlugo sie
>utrzymywala) i boje sie, ze jak kot "polknie" ose to sie moze udusic!
>(Mieszkamy daleko od weterynarza i moge nie dojechac z kotem "na czas")
>Ktos zna jakis specyfik? (moze byc na recepte)... i ewentualnie gdzie sie
>robi kotu zastrzyk? Miedzy lopatkami?
Istnienia preparaty ktore podaje sie w takich przypadkach - ale na ten
temat musisz pogadac z wetem - bo tylko u niego mozesz je dostac i to
pod warunkiem ze Twoj kot jest faktycznie uczulony na jad pszczol czy
os, bo wystapienie tylko opuchlizny jeszcze o tym nie swiadczy. Choc
jesli kot polknie ose i zdarzy sie rozwinac opuchlizna, to bez pomocy
weta ciezko bedzie cos zrobic... Bo to sa minuty do uduszenia. Na
szczescie koty rzadko polykaja zywe owady - najczesciej zdarzaja sie
ugryzienia w pysk, ale albo w wargi, albo w czubek jezyka, wtedy na
pomoc jest czas no i sytuacja nie jest taka dramatyczna najczesciej.
A zastrzyki ratujace zycie w takich sytuacjach podaje sie domiesniowo
- zeby jak najszybciej zadzialaly.
>2. Czy podawanie mlodym kotom (6-9 miesiecznym) mleka jest niezbedne dla
>ukladu kostnego?
Podawanie kotom mleka wogole nie jest niezbedne - a wrecz przeciwnie,
czesto doprowadza do wyplukania z organizmu potrzebnych skladnikow
gdyz powoduje biegunke.
Biegunka nie wynika z zarobaczenia ale z wplywu tzw. cukru mlecznego
na organizm kota ktory moze nie potrafic go strawic.
>Moje koty mialy ostre biegunki po mleku ( z powodu paskudnego zarobaczenia )
>i weterynarz poradzil zeby podawac wode do picia a nie mleko. Czy wapn
>powinnam w tym wypadku uzupelniac jakimis preparatami?
U kotow 9 miesiecznych nie ma juz potrzeby suplementacji wapnia -
wystarczy im to co dostana w pokarmie. Okres intensywnego wzrostu
koscca maja juz za soba.
>3. Czy jest szansa na oduczenie kota spacerow po barierce balkonowej??? Na
>ten widok niemalze mdleje :) Co prawda to tylko
>1 pietro, ale zawsze...
Fakt iz jest to pierwsze pietro o niczym nie swiadczy - kot moze sie
polamac nawet z takiej wysokosci, ponadto moze zaginac i nigdy sie nie
dowiesz co sie z nim stalo. Kot ktory wypadnie nie zadzwoni domofonem
zebys po niego zeszla... najczesciej ucieknie przerazony przed siebie
lub zaszyje sie w jakiejs dziurze - bezbronny wobec niebezpieczenstw.
Nie masz mozliwosci
zabezpieczenia siatka balkonu?
I Ty bedziesz spokojniejsza i koty bezpieczne.
>4. Czy sa jakies niezbyt drogie witaminy dla kotow (burych dachowcow)? Czy
>wystarcza witaminy zawarte w suchej karmie? (Frolic z wapnem i witaminami)?
Frolic???
Oni produkuja tez karmy dla kotow?...
Bo chyba nie dajesz kotom psiego jedzenia? Jest kompletnie
niewlasciwe.
Tak czy owak - dla kotow monotonna dieta nie jest wlasciwa. Po
pierwsze - jest nudna.
Po drugie - koty przyzwyczajone do jednej karmy, gdy zajdzie potrzeba
jej zmiany - moga sie zaglodzic a niczego innego nie ruszyc.
Po trzecie - suche karmy zawieraja w duzej czesci sztuczne witaminy
(naturalne nie przetrwaja procesu technologicznego), konserwanty.
Jedynie urozmaicone zywienie kota gwarantuje ze dostanie on wszystko
czego potrzebuje.
Ja zamiast sztucznych dodatkow stosuje tak bardzo urozmaicone jedzenie
na ile pomyslow mi starczy ;)
Moje koty dostaja sucha karme, czasem puszki, mieso (wolowe i
drobiowe, najrozniejszych rodzajow: mieso - im bardziej zylaste tym
lepiej, podroby, skorki, chrzastki), ryz, warzywa, ser bialy (jako
przysmak czasami), jajka.
Ostatnio przebojem jest mieso gulaszowe z indyka (podstawa) ugotowane
w malej ilosci wody z marchewka, selerem i ryzem i odrobina masla.
Zabijaja sie :)
Pozdrawiam
Agnieszka Mockallo
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu