> Od jakiegos czau (ok 2 tyg) moja bokserka (5lat) bardzo spowolniala, jest
> osowiala. Niechetna do zabawy. Na spacerze nie chce sie bawic. Nie chce
> lezec na boku, nie mowiac na plecach (czasem robila "zdechl pies" -
kladac
> sie na plecach)
> Bylem u weterynarza, pani ja osluchala i powiedzila ze to moze byc
zapalenie
> pluc, a moze nawet miesnia sercowego :((. Dostala jakies antybiotyki. Ma
> dusznosci. Jutro maja byc wyniki z badania krwi. Wszyscy w domu jestesmy
> podlamani. Pani weterynarz powiedziala ze to moze byc powazna sprawa.
> Zupelnie jestem bezradny jak temu stworzeniu pomoc, takimi slepiami patrzy
> na mnie i na innych domownikow.
> Czy z tego wyjdzie??? Nie wyobrazam sobie ze moze nastapic to najgorsze.
Ciag dalszy:
Myslalem ze to wszystko jakies niedomagania zoladkowe bo ta rzadka kupa
itd...Raz na spacerze zauwazylem ze jakies swinstwo zezarla i ze to od tego,
ze moze jakas kosc zjadla. Pani weterynarz wieczorem kazala jej dac jedna
tabletke furosenidu, dalem, duzo pila i sikala.
Wczoraj (pn) wieczorem zaintersowala sie jedzeniem dostala mala puszke
pedigri.Dzis rano tez dostala mala puszke i jakby odzyskala apetyt,
powrocilo jakby merdanie ogonkiem, pies stal sie jakby weselszy.
Przyjechalem do domu aby pojechac na zastrzyk i po wynik, powitanie bylo
bardzo radosne jak dawniej. Ot pomyslalem ze pies chyba zrowieje, do momentu
pojechania do gabinetu.
Pobrana wczoraj krew zostala zbadana i dzis byly wyniki. Okazalo sie ze
hemoglobina jest bardzo dobra ale bialych cialek ma bardzo duzo ponad 38.000
(38 tys.) i ze to jest bialaczka ::((( . Zostal dzis zrobiony rtg. jutro
beda wyniki (zdjecie). Dzisiaj dostala zastrzyk (antybiotyk) i dostalem
recepte na enkorton - zeby podawac 2 razy dziennie po 3 tabletki (uff).
Szukam pomocy gdzie sie da wiec bardzo prosze o jakas rade czy faktycznie
taka moze byc diagnoza.
Nie wiem czy wszystko co mozliwe opisalem - prosze ew. pominac moje emocje.
Z powazaniem Andrzej W. (w adresie zwrotnym moze byc slowo antyspamowe)
Pozdrawiam serdecznie.