Pewnego wieczoru Fri, 4 Jun 2004 17:33:31 +0000 (UTC) wiedxmin zdziwil sie
nieco, gdy strzyga ktora wyskoczyla na niego z pl.rec.zwierzaki zamiast
rzucic mu sie do gardla, dygnela, przedstawila sie jako nonnocere, a
nastepnie wyspiewala przytupujac wdziecznie:
> Z czym mamy sie liczyc po operacji?
Wszystko zalezy od tego w jakiej formie ogolnej jest psica (im lepszej -
tym szybciej wroci do siebie) i ile juz namieszalo ropomacicze. Super
byloby zrobic psicy przed operacja badania krwi - zeby wiedziec jak
sytuacja wyglada - bo niestety ale tego typu choroby zle wplywaja na
organizm - np. na nerki i wiedza o tym moze sie bardzo przydac. Tak w
czasie operacji jak i rekonwalescencji.
Ropomacicze nie jest choroba ktora dotyczy TYLKO macicy. Tam sie toczy -
ale ma wplyw na caly organizm.
Duzo zalezy tez o doswiadczenia weta.
Powiem tak - operowalam swoja psice w wieku 15 lat, z ciezka niewydolnoscia
serca i obrzekiem pluc. Miala usuwany w sumie duzy nowotwor zlosliwy wraz z
cala listwa sutkow. Nastepnego dnia po operacji juz biegala :)
Prawde mowiac - nie masz alternatywy, musisz operowac. Mozna ryzyko
ewentualnych powiklan zminimalizowac - robiac dokladne badania krwi przed
operacja, wybierajac na chirurga doswiadczonego weta - najlepiej w lecznicy
w ktore jest podczas operacji anestezjolog a zwierz jest podlaczony do
monitora.
Po operacji przewoz suke okryta, w domu tez pilnuj zeby sie nie wyziebila.
Przy wychodzeniu z narkozy zwierzeta maja problem z termoregulacja.
Zakladaj jej kolnierz - zeby sie do szwow nie dobrala. Dopieszczaj i
glaskaj, badz przy niej.
Bedzie dobrze :)
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockallo
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisujac na priv, wytnij USUN_TO z adresu.