WETERYNARZ-PILA1.OSTROWIEC.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 6, 2010, 2:52 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-11-11 09:20:59
Online
Registered User

Joined: 2005-11-11 09:20:59
Zyl rok i przez rok nauczyl sie jak potezna bestia jest czlowiek. Nigdy nie
zaznal od ludzi dobra i wspolczucia. Nasz ratunek dla Nazara przyszedl zbyt
pozno ... Nie rozumiany przez swiat nie rozumial ludzkiej troski, glaskania i
zabaw. Wlasciciel, ktory go porzucil skrzywil ta istote na tyle, ze Nazar nie
radzil sobie z normalnym zyciem. Za dnia przytulak po zmroku niebezpieczny
dla otoczenia... Dr Jekyll and Mr Hide ... Lek wzbudzal nie tylko weterynarz
ale i wiele czynnikow, ktorych nie moglismy odgadnac ... Stad tez ataki
zostaly skierowane na opiekunow.
Szczerze pokochal draculke, z ktora odbyl podroz do Szczecina z Chorzowskiego
schroniska, ale nie potrafil jej tego okazac.
Mimo wszystko zawierzylismy ludziom, ktorzy mieli nam pomoc "przechowac" psa
do czasu znalezienia domu z kojcem i czlowiekiem, ktory podejmie sie jego
prostowania lub azylu dla agresywnych psow, gdzie zazna spokoju od cierpien.
Zostalismy oszukani, a bynajmniej tak sie czujemy. Nazar trafil po
pogryzieniu pielegniarza do klatki 1m na 1 m, z ktorej rozpaczliwie sie
probowal wydostac, a na pewno na jego poprawe stanu psychicznego nie wplynely
ciemnosci a w takich zostal zamkniety. Rozdarte serce na strzepy, zal i
gorycz - ostateczne walki, zeby psa zabrac pod koniec tygodnia do azylu. Nie
zdazylismy opieka schroniskowa, ktora obiecala sie podjac zabrania psa i
ustalenia dalszych ruchow przy naszej wiedzy ... USPILA PSA dzis rano - nawet
nas o tym nie informujac. Przyczyny sa dla mnie niedorzeczne, aczkolwiek nie
mam na to dowodow. Pies nie mogl zaatakowac (realny powod uspienia) rano /
poludnie, bo pies za dnia byl spokojny... Nie moge tego powiedziec z cala
pewnoscia w koncu 2 tygodnie przebywal w ciemnosciach. I juz mi nikt nie
wytlumaczy jaki byl cel meczenia psa przez cholernie dlugie 2 tygodnie w
miejscu, ktore go z pewnoscia doprowadzilo do skraju wyczerpania
psychicznego...
  Ostatnia osobe jaka widzial z nas to "draculka" na jej widok piszczal, zeby
go zabrac z ciemnicy ... a draculka mogla tylko kleknac przy klatce i wyc
razem z psem nad jego losem ....  Przyszedl wybawca, ktory juz raz zabral z
przekletego miejsca dla Nazara, a teraz kleczal i plakal, a klatka sie nie
otworzyla, a kiedy juz sie otworzyla to byli inni ludzie ... i tak juz sie
oczy psa zamknely na zawsze ....
Bo najlatwiej jest psa uspic, tylko na fil,ach im sie pomaga wrocic do
normalnosci.
Moge sluchac zarzutow, ze kwalifikowal sie na uspienie, ale ci co poznali
Nazara nie zgodza sie z taka opinia.... W tym psie bylo cos magnetycznego,
cos co powodowalo, ze czlowiek chcial poswiecic mu czas, dom i uczucia ...
Nazar tak rozpaczliwie blagal o pomoc i jednoczesnie nie potrail jej przyjac.
Tego psa nie da sie nie kochac. Byl strasznie udreczony i taki smutek bil z
jego oczu, a jednoczesnie nadzieja. Rozpaczliwie pragnal ludzkiej czulosci i
nie umial jej przyjac ...
Nikt mu nie dal szansy ... nikt.
Zegnaj piesku i wybacz, ze nie umialam ci pomoc!
http://www.taopark.home.pl/psy.html
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-11 14:42:05
Online
Registered User

Joined: 2005-11-11 14:42:05
Uzytkownik "Mo`" napisal w wiadomosci

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Zostalismy oszukani, a bynajmniej tak sie czujemy. Nazar trafil po
> pogryzieniu pielegniarza do_ klatki_ 1m _na _1 m, z ktorej rozpaczliwie
> sie
> probowal wydostac, a na pewno na jego poprawe stanu psychicznego nie
> wplynely
> ciemnosci a w takich zostal zamkniety. Rozdarte serce na strzepy, zal i
> gorycz - ostateczne walki, zeby psa zabrac pod koniec tygodnia do azylu.
> Nie
> zdazylismy opieka schroniskowa, ktora obiecala sie podjac zabrania psa i
> ustalenia dalszych ruchow przy naszej wiedzy ... USPILA PSA dzis rano -
> nawet
> nas o tym nie informujac. Przyczyny sa dla mnie niedorzeczne, aczkolwiek
> nie
> mam na to dowodow. Pies nie mogl zaatakowac (realny powod uspienia) rano /
> poludnie, bo pies za dnia byl spokojny... Nie moge tego powiedziec z cala
> pewnoscia w koncu 2 tygodnie przebywal w ciemnosciach. I juz mi nikt nie
> wytlumaczy jaki byl cel meczenia psa przez cholernie dlugie 2 tygodnie w
> miejscu, ktore go z pewnoscia doprowadzilo do skraju wyczerpania
> psychicznego...

Niestety ale to jest skandalem. W wielu miejscach w Polsce takie sa
'miejsca obserwacji' TO SKANDAL!
Dokladnie tak jak piszesz, klatka dla psa 1m x1m i to jest TRAGEDIA dla psa.
Sam pobyt w tak malej klatce doprowadza zwierzaka do zalaman psychicznych.
Tylko czlowiek DEBIL moze cos takiego wymyslec. Napisz skarge do powiatowego
weta i GLW. Adres znajdziesz na stronie-inspekcja weterynaryjna. Nazarowi
juz to nie pomoze ale moze innym psom:((
Pozdrawiam,Aniela
www.arka.strefa.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-11 16:50:05
Online
Registered User

Joined: 2005-11-11 16:50:05
Niestety, kto mieszka w Szczecinie i zajmuje sie zwierzakami, wie ze nasze
schronisko wola o pomste.
W zyciu nie pozostawilabym tam zwierzaka, szczegolnie takiego ktory ma
problemy z agresja.
Ten pies juz na szczescie nie zostanie skrzywdzony przez nikogo.
Przykro mi, ale sprowadzanie psa agresywnego, dla ktorego nie ma sie domu i
oddanie go do schroniska szczecinskiego nie bylo zadnym rozwiazaniem.
Wiem, ze chcieliscie dobrze.
Teraz pozostaje juz tylko sprawa czy zamierzacie cos zrobic w sprawie
schroniska.
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-11 20:12:50
Online
Registered User

Joined: 2005-11-11 20:12:50
Dominka napisal(a):
> Niestety, kto mieszka w Szczecinie i zajmuje sie zwierzakami, wie ze nasze
> schronisko wola o pomste.
> W zyciu nie pozostawilabym tam zwierzaka, szczegolnie takiego ktory ma
> problemy z agresja.

Myslisz, ze adoptujac Nazar mielismy pojecie o jego agresji???
> Ten pies juz na szczescie nie zostanie skrzywdzony przez nikogo.
To fakt ...
> Przykro mi, ale sprowadzanie psa agresywnego, dla ktorego nie ma sie domu i
> oddanie go do schroniska szczecinskiego nie bylo zadnym rozwiazaniem.

Uwazasz, ze to bylo moim zamierzeniem????
Po 1sze pies nie mial takich objawow w schroniku w chorzowie (co jest
dopuszczalne - trzeba znac dobki, zeby wiedziec jak potrafia kamuflowac
emocje);
Po 2gie musialabym byc idiotka, zeby narazac rodzine na ataki Nazra, a poza
tym u nas nie ma tekiej instytucji, ktora opiekuje sie zwierzetami (teraz to
wiem) - a na pewno nie zaprowadzilam tam Nazara na smierc.
Po 3cie 0 gdybym chciala go uspic - nakazalybym przeprowadzic zabieg w mojej
obecnosci -przy zrzeczeniu, a nie pozwolic na 2 tygodniowa koszmarna walke
psa w ciemnicy i metrowej klatce. ZOSTALAM WPROWADZONA EWIDENTNIE W
BLAD!!!!!!!
> Wiem, ze chcieliscie dobrze.
> Teraz pozostaje juz tylko sprawa czy zamierzacie cos zrobic w sprawie
> schroniska.

CO mozemy zrobic ???? To byla umowa dzentelmesnka.... Zawierzylismy ludziom
jako instytucji, opiekujacej sie zwierzetami!!!!! Wiedzieli, ze chcemy psu
pomoc i robimy wszystko, zeby zyl!!!!!!!!!!!!!!
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-12 19:33:20
Online
Registered User

Joined: 2005-11-12 19:33:20
Mo' , to dramat, prawdziwy. Opisz spokojnie i rzeczowo te historie,
przekaz prasie i TV. Czym bardziej bedziemy poblazac, tym bardziej
panoszyc sie beda... a, nawet nie bede pisac, wszyscy wiemy i nie
znajdujemy slow.
Nazar byl piekny, obejrzalam jego zdjecia na wirtualnym cmentarzu,
po oczach widac, ze pies byl w porzadku. Taka historia podcina
wszystkim skrzydla.
Dziekujemy wam, "opieko". Oby wami sie ktos tak zaopiekowal... Chce
mi sie plakac...
Zaraz postawie swieczke Nazarowi na "taoparku". Widze, ze odzew
jest duzy, sporo swieczek i kwiatow. Trzymajmy sie!
Caluje serdecznie - olka






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-12 20:11:01
Online
Registered User

Joined: 2005-11-12 20:11:01
Umowa dzentelmenska, ale tylko z Waszej strony.
Schronisko w Szczecinie jest koszmarne i to nie od dzisiaj, a w sumie zadna
organizajcja pro zwierzeca sie tym nie interesuje.
TOZ szczecinski niby przeprowadzal tam kontrole, ale to jedna klika.
To sa takie uklady, ze wlos na glowie staje.
Chyba jedyne co mozna zrobic to naglosnic ta sprawe. Wiem, ze w kurierze
(chyba) jest babka, ktora zajmuje sie tematem zwierzakow.
Moze sprobowac rowniez skontaktowac sie z telefonem zaufania dla zwierzat.
Tak na prawde w Szczecinie przydaloby sie z prawdziwego zdarzenia
stowarzyszenie, ktore posiada swoje schronisko. Tylko, ze brakuje u nas
jakos ludzi aktywnych.
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-13 18:58:13
Online
Registered User

Joined: 2005-11-13 18:58:13
Uzytkownik "Mo`" napisal w wiadomosci :
[ciach...]
> Szczerze pokochal draculke, z ktora odbyl podroz do Szczecina z
> Chorzowskiego
> schroniska, ale nie potrafil jej tego okazac.

Zawsze bedzie mi go brak...zawsze bede analizowac co moglysmy zrobic lepiej,
zeby zyl i byl szczesliwy... zawsze pozostanie zadra w sercu, ze nie udalo
sie go uratowac...
Ten, kto go takim stworzyl jeszcze za to zaplaci! Zlo, ktore sprawil temu
psu wroci do niego (pierwszego wlasciciela) ze zdwojona sila...
smutna
draculka
GG: 1210719






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-11-13 19:21:18
Online
Registered User

Joined: 2005-11-13 19:21:18
Uzytkownik "Dominka"  napisal w wiadomosci
> Niestety, kto mieszka w Szczecinie i zajmuje sie zwierzakami, wie ze nasze
> schronisko wola o pomste.
> W zyciu nie pozostawilabym tam zwierzaka, szczegolnie takiego ktory ma
> problemy z agresja.
> Ten pies juz na szczescie nie zostanie skrzywdzony przez nikogo.
> Przykro mi, ale sprowadzanie psa agresywnego, dla ktorego nie ma sie domu
> i
> oddanie go do schroniska szczecinskiego nie bylo zadnym rozwiazaniem.
> Wiem, ze chcieliscie dobrze.
> Teraz pozostaje juz tylko sprawa czy zamierzacie cos zrobic w sprawie
> schroniska.

Dominika nie do konca bylo tak jak to odebralas. Pies zostal zabrany przeze
mnie z chorzowskiego schroniska jako pies LAGODNY i PRZYMILASNY. Jedyne co
mu dolegalo to podejrzenie nosowki, ktore okazalo sie byc niegroxna
infekcja. Cala droge pies spedzil z nami (ze mna i mezem) w samochodzie.
Radosnie wychodzil na spacerki i nie wykazywal zaniepokojenia jazda czy
zmiana otoczenia. Pies idealny??? Tak sie zapowiadalo! Mnie tak uwiodl swoim
wygladem i zachowaniem, ze bylam gotowa zatrzymac go u siebie. Golym,
niedoswiadczonym okiem kociarza widzialam, ze jest wytresowany i zna
wszystkie komendy. Pierwsze niepokojace spostrzezenia zanotowalam dopiero po
zmroku. Pies dziwnie zachowywal sie po zapadnieciu ciemnosci. Tak jak
napisala Mo' - dr Jekyll i Mr Hyde. W kazdym razie nikt tego jeszcze nie
zwalal na karb agresji, a jedynie na karb stresu schroniskowego, podroznego
itp...
Pies dal "pokaz" dopiero nastepnego dnia, podczas wizyty u weta. Histeryczny
strach przed kitlem lekarza wywolal lawine, ktorej nie dalo sie zahamowac.
Pies ewidentnie byl nauczony ataku w stosunku do czlowieka. Wiedzial jak
czlowieka unieruchomic i pokazac groxne oblicze. W tym momencie bylysmy z
Monika bezradne. Pies zagrazal jej zyciu, wiec musial zostac zabrany do
schroniska. Nie bylo innego wyjscia. Tam znowu pokazal dwoistosc oblicza.
Przymilal sie do pielegniarza i zachowywal potulnie....tylko po to zeby
zdjac mu kaganiec. Wtedy nastapil atak, ktory zaowocowal pobytem na
Ostrawickiej w klatce ... jezzzuuu... jak sobie przypomne ten widok...
Trzesie mna rozpacz!!!  Ponizej kopiuje swoj opis wizyty u Nazara po 1,5
tygodnia obserwacji zamieszczony na dogomanii:
"...Nazar siedzi w ciemnym pomieszczeniu przypominajacym garaz, w klatce
(nie przesadzajac zbytnio) 1x1x1metr!!! Wyglada to jak niedorobiony karcer
dla zwierzat, a nie miejsce fachowej obserwacji    Szczekal kiedy tam
wchodzilismy z wetem, podobnie zreszta jak kilka innych przebywajacych tam w
takich samych warunkach psow (swoja droga ciekawe jak mieszcza w tych
klatkach przebywajace na obserwacji kaukazy lub bernardyny???? PARANOJA!!!).
Kiedy uslyszal moj glos zaczal skomlec i poszczekiwac juz zupelnie innym
tonem  Przebieral lapkami po szczebelkach i popiskiwal. Blagal zeby go
zabrac...  Na koniec zrezygnowany zupelnie chwycil w zeby miske z jedzeniem,
uniosl do gory i przechylil ja celowo wyrzucajac zawartosc na pomemlany
karton
Reasumujac: jego ponizenie w tym psim zyciu osiagnelo chyba dna.
Nie wyobrazam sobie jak Nazar ma byc dobrym psem po tych ostatnich
przezyciach. Widac, ze jest na maksa sfrustrowany i rozpaczliwie wola o
pomoc. Niestety w tych warunkach musi byc jeszcze kilka dlugich dni. ..."
Monika zrobila wszystko, zeby ten pies zyl i mial dobrze. Zabranie go z
chorzowskiego schroniska mialo byc dla niego nowa droga zycia. Ta dziewczyna
zrobila wiecej niz niejeden czlowiek dla obcego psa, ktory mial to szczescie
spotkac ja na swej drodze. Nie zdecydowala sie na zabieranie go stamtad
tylko po to, zeby trafil do schroniska w Szczecinie. Ten pies mial
zapewniony dom i fantastyczne warunki zycia! Nikt niestety nie przewidzial,
ze byl spaczony przez poprzedniego wlasciciela lub przez genetyke. W
Chorzowie zachowywal sie idealnie i jak kazde psie nieszczescie wolal o
pomoc Ta pomoc nadeszla....  Gdyby zostal w Chorzowie pewnie zylby do dzis,
a Monika rozpaczala by, ze nie ma jak go stamtad zabrac...ja wyrzucalabym
sobie, ze mialam okazje po drodze  i nie pomoglam...  Wszystko mialo byc
inaczej :((( Teraz zostal nam obu nieutulony zal po pieknym i cudownym psie,
ktory mial to nieszczescie dorastac nie tam gdzie trzeba....
pozdrawiam
========
draculka
GG: 1210719
begin 666 icon_evil.gif
M1TE&.#EA#P`/`,00`$5%1?_J`````/_.`/_)`/Z=`/_]$_^T`/``/_^D___
MQ_XJ`/YM`Y:6EO_E`/__ZP``````````````````````````````````````
M`````````````````````````"'Y! $``! `+ `````/`````5I( ! I&B2
MD+F8CY(D@RHRA:$81J /0&(-4!.1P3T``U PB @ZIJQY"T@:#Z;A()H*4!4
MJ5T!X;"E(A#$LY@LO!*_8]' 27=D19K%1LK:PZ#@)'*$8#!(B(A"@I``>/
+!UHCC(4FDR@A`#L`
`
end
begin 666 icon_frown.gif
M1TE&.#EA#P`/`+,,`/_J`$5%10```/_.`/_)`/Z=`/^T`/_^D__]$___Q__E
M`/__ZP```````````````"'Y! $```P`+ `````/`````18D$D9:IV8U97.
M&1"*G#H_6X$0^6 :P*2E9XSJ P,
DIB>%


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: Dorota 'Lakshmi' Podlejska,orfeusz,twilight,anias55, prezenty and 3 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie