Uzytkownik "Psycho_Mouse" napisal w wiadomosci:
> Nie pisze, ze nie warto, tylko ze jodyna nie wyleczysz grzybicy.
Cyzby? Grzybicy ukladowej napewno nie,..natomiast na miejscowe zmiany jak
najbardziej.
>Zwlaszcza jesli tutaj pojawia sie juz swedzenie.
A co ma jedno do drugiego?
> Z calym szacunkiem, ale ja jednak bardziej ufam opiniom lekarzy w tej
> kwestii,
No wiec na ten temat wlasnie cos moge wiedziec. Jeszcze lekarzem nie
jestem,ale juz duzo nie zostalo i pewne doswiadczenie i wiedze mam...
> a jako ze moj kon przez kilka miesiecy meczyl sie z grzybica w dosyc
> zaawansowanym stadium, mam juz sprawdzone sposoby.
to, ze twoj kon mial grzybice,to nie oznacza,ze posiadlas na jej temat duza
wiedze. Poza tym grzyb , grzybowi nie rowny...
>Natomiast, oczywiscie, sa przypadki wyleczenia grzyba Manusem, wiec jodyna
>pewnie tez jest to mozliwe. Tylko, ze trwa to bardzo dlugo i moim zdaniem
>jest bezsensowne, bo po co meczyc konia?
A czy ty czytasz w swoim zacietrzewieniu co ja pisze?? napisalem o
tygodniowej probie kuracji, smarowania ewentualnych zmian jodyna. Wiec jakie
dlugo??
> grzyb jest na tyle uciazliwy, ze naprawe nie warto sie tutaj bawic w
> jodyne, tylko od razu rozpoczac porzadne leczenie.
Ja dalej bede upieral sie przy swoim, ze jesli kon jest zdrowy, a przyczyna
tarcia ogonem,sa ewentualne zmiany u nasady ogona,to najprawdopodobniej
wystarczy tu w zupelnosci leczenie tych zmian miejscowych. Pacjentom ze
zmianami miejscowymi tez nie podajemy dozylnie chemioterapeutykow
grzybobojczych, tylko najpierw stosujemy leczenie miejscowe, ktore
najczesciej przynosi efekty.
--
Jarek (SQ1EUO)
sq1...@wp.pl
sq1...@stud.pam.szczecin.pl
GG: 1277234