On Wed, 20 Feb 2002 06:17:46 +0000 (UTC), HARY
wrote:
>Tutaj:
>A zaczyna sie tak:
[ciach]
>No i to by sie zgadzalo.
dzieki, ze odszukales. malo ostatnio zagladam na grupe, ale mam
wazenie, ze byly jeszcze inne wypadki. dosc dokladnei pamietam np.
sprawe kotka, opisywana w watku bodaj 'dusznosc po kastracji?' jakis
czas temu (znajde). czy ktos z was rzucil moze ten temat na
pl.sci.weterynaria? jesli nie, to moze warto by bylo. moze to jakis
fatalny zbieg okolicznosci, moze jakas reakcja uczuleniowa, cholera
wie... jesli nikt z was nie mial do tego glowy, ja sie moge zglosic na
ochotnika do nadania sprawy weterynarzom, chociaz przyznam, ze nie mam
specjalnie pojecia, jak cala procedura wyglada/powinna wygladac w
polsce. moze 'kocie sprawy' moglyby sie zajac przeprowadzeniem malego
sledztwa? bo jak na razie to wszystkim jest przykro, ale chyba nic
konkretnego nie przedsiewzielismy (z gory przepraszam, jesli cos
przegapilam, to nei dlatego,z enie odceniam dzialan inych osob,m
tylko zwyczajnei o nich nie wiem, jesli istnieja!).
czy ktos ma jakies inne sensowne pomysly, co jeszcze mozna w tej
sprawie zrobic?
ozdrowienia,
kamila
--
kids are for people who can't have cats.