Uzytkownik "AW" napisal w wiadomo ci
>(...) Pobrana wczoraj krew zostala zbadana i dzis byly wyniki. Okazalo sie
ze
> hemoglobina jest bardzo dobra ale bialych cialek ma bardzo duzo ponad
38.000
> (38 tys.) i ze to jest bialaczka ::((( . (...)
Nie martw sie, pies moich rodzicow ( a w zasadzie to tez moj, choc juz z
nimi nie mieszkam ) zyje z nowotworem dobrych klika lat. Psina bedzie mial w
lutym 11 latek, a kondycje ma najwyzej kilkuletniego psa. Ludzie czesto na
spacerach mowia ze to slicznny mlody piesek ;-)
Kilka lat temu ( oklo 5-6, nie pamietam dokladnie ), odkrylismy u psiaka
guzy na szyji. Oczywiscie zaczelismy jezdzic po roznych wetach ( czasy wtedy
byly troszke inne i gabinety nie byly tak dobrze wyposarzone jak teraz )
zeby powiedzieli co to za guzy... Teorii byly setki, a piesio sie tym wogole
nie przejmowal, czasem tylko widac bylo ze go cos zabolalo ( ale rzadko ). W
koncu trafilismy na weta ktory zrobil psince badanie krwi a nastepnie
biopsje. Po badaniach wet dal wyrok: albo chlonniak albo bialaczka. Pewnosci
nie mial ktore to... Niestety powiedzial nam ze pies bedzie zyl kolo 1-2 lat
bo potem bedzie trzeba go uspic... No coz, bylo duzo placzu, tulenia
psiaka... Powiedzielismy sobie ze jak zacznie cierpiec to pozwolimy mu
odejsc. No i to oczekiwanie na cierpienie trwa juz z 6 lat. A pies biega
kilometrami przy rowerze, zachowuje sie jakby mial 2 latka, i nic sobie z
choroby nie robi. Pojawily sie przerzuty - moj wniosek ze to chlonniach, bo
sa umieszczone na wezlach. Piesek nie bral rzadnych lekow - wtedy weci
uznali ze to i tak nic nie da.
W tej chwili guzy sa juz bardzo duze, a nawet ogromne, te na szyji
przeszkadzaja mu czasem jesli zbyt lapczywie je... zaczyna sie troszke
krztusic, bo pewnie przelyk uciskaja. Ale poza tym radzi sobie swietnie,
jest wulkanem energii, jest wesoly i mysle ze jeszcze troche z nami zostanie
;-)
Wydaje mi sie ze jesli bedziesz dbala o swoja psinke, to jak i nasz jeszcze
bedzie dlugo z toba ;-)